Wednesday, September 17, 2014

Czy w języku polskim występuje hamza - znana uczącym się arabskiego?

W ubiegłym tygodniu odkryłem kolejne podobieństwo między moim ojczystym językiem, polskim a arabskim, mianowicie coś co w gramatykach pisanych po angielsku określa się mianem glottal stop. To pasjonujące: dostrzegać podobieństwa tam, gdzie - jak by się wydawało - są tylko różnice. O co tu chodzi? Kto uczy się arabskiego, ten wie, że glottal stop lub hamza to w tym języku spółgłoska zapisywana za pomocą znaku: ء. Jej nośnikiem jest na przykład alif, wtedy wygląda to tak: أ albo tak: إ. (Oczywiście mowa o tych malutkich znaczkach zapisywanych indeksem górnym lub dolnym.)



Podczas ostatniego, cotygodniowej konwersacji po arabsku z moimi przyjaciółmi na Google+ po raz kolejny padło pytanie o problematyczne dźwięki w arabskim. Jeśli chodzi o mnie, nie ma takich - uwielbiam je wszystkie. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale od samego początku podobało mi się brzmienie arabskiego, może właśnie przez te dziwne dźwięki.

I wtedy uświadomiłem sobie, że przecież w języku polskim jest “glottal stop”, tylko się tak nie nazywa. Gramatycy nazywają to zwarciem krtaniowym. Mógłbym w tym miejscu podać fachowy opis, ale oszczędzę go sobie i czytającym ten post. Wystarczy podać przykłady, i już będziecie wiedzieli o co chodzi.


Zwarcie krtaniowe w języku polskim (w arabskim zresztą też) pojawia się m.in. w nagłosie (czyli na początku wypowiedzi) przed samogłoską, np. w wyrazach “ona”, “ale”, zwłaszcza, kiedy wymawiane są dobitnie. Jednak lepiej sobie uświadomić istnienie zwarcia krtaniowego w dobitnie powiedzianym “nie”. Prawda, że po głosce “e” jest jeszcze jakiś dźwięk, którego nie zapisujemy? Ba, nawet nie nazywamy go literą, ale jednak jest to kolejny dźwięk.

Podobnie można je dobrze zaobserwować, a raczej usłyszeć w słowach poprzedzonych przedrostkami, np. za-awansowany - między obydwoma głoskami “a” jest właśnie zwarcie krtaniowe. Czasem można je usłyszeć na styku dwóch samogłosek jak w wyrazach: boa, czy teatr, ale w tych przypadkach jest ono uznawane za niepoprawne.

Wracając do arabskiego, podobnie jak w polskim, słowo “nie” - w tym przypadku لا [czytaj: la] można wymawiać na dwa sposoby. W wymowie, nazwijmy to normalnej, brzmi to odpowiednio “nie” oraz “la”, natomiast w dobitnym zaprzeczeniu: nie’ oraz la’ - tak właśnie wielu autorów zapisuje ten dźwięk (ale można się też spotkać z innymi zapisami).


Uff, jak miło dostrzegać takie podobieństwa w obcym języku, o ileż wydaje się wtedy łatwiejszy…


Share:

0 komentarze:

Post a Comment