Sunday, March 30, 2014

Africa Trek 2 (pl)

To druga książka, którą przeczytałem w całości po francusku. Pierwszą było Wołanie anioła („L’appel de l’ange”). Powieść, o której piszę dzisiaj, „Afrika Trek 2”, autorstwa Sonii i Alexandre’s Poussin, można zaliczyć do literatury podróży, ale nie tylko. To zapis drugiego etapu ich pieszej wędrówki z południa na północ Afryki.

„Afrika Trek 2” nosi podtytuł "Od Kilimandżaro do jeziora Tyberiadzkiego". Założeniem ich wędrówki było nie było zwiedzanie, choć w wielu miejscach mieli czas i sposobność zwiedzić muzea, miejsca odkryć archeologicznych itp. Celem ich wędrówki było poznanie ludzi, którzy zamieszkiwali tereny, przez które przemierzali. 
Razem z nimi poznajemy więc mieszkańców miast i wiosek w Tanzanii, Kenii, Etiopii, Sudanie, Egipcie i Izraelu. Jak policzyli, w ciągu 639 dni tego etapu wędrówki spotkali 646 osób. Wiele z nich okazało im tyle gościnności i serca, że zapewniają, że będą o tym pamiętać do końca życia. Byli to zarówno naukowcy, urzędnicy państwowi, ale też pasterze, mieszkańcy biednych wiosek. Nie znaczy to, że wędrówka ta była usłana różami. Zdarzały im się również sytuacje nieprzyjemne, a nawet dramatycznie, kiedy (w Etiopii) byli wielokrotnie obrzucani kamieniami przez grupy dzieciaków.
Przez ponad 700 stron tej niezwykle pasjonującej książki poznajemy codziennie życie, zwyczaje, tradycje, ale też obrzędy religijne, zmagania z trudnościami wynikającymi ze słabej gospodarki kraju, braku pracy, czy konfliktów plemiennych czy na tle religijnym.
Książka ta zainteresowała mnie, bo wyjazd do Kenii lub Tanzanii to jedno z moich marzeń. Sięgając po nią, miałem nadzieję, że przeczytam opisy pięknych zakątków, spotkań z dziką zwierzyną i o tych wszystkich rzeczach, które rozpalają naszą wyobraźnię na dźwięk słowa „Afryka”. Nic z tych rzeczy. Ale mimo to nie zawiodłem się. Chciałby powiedzieć, że książkę tę czyta się jednym tchem. Zapewne tak. W moim przypadku było trochę inaczej, bo czytałem ją po francusku, który nie jest moich ojczystym językiem. Napotkałem sporo nowych słówek i wyrażeń, w tym tych z języka kolokwialnego. Ale przede wszystkim urzekła mnie  fascynacja autorów ludźmi, których spotykali. Po raz kolejny uświadomiłem sobie, że to co jest najbardziej wartościowe w podróżowaniu, to nie zwiedzanie zabytków, ale poznawanie ludzi…

Afrika Trek 2. Du Kilimandjaro au lac de Tibériade
Język: francuski
Wydawca: Éditions Robert Laffont S.A., Paris, seria: Pocket
Rok wydanie: 2005
Stron : 763
Strona internetowa : www.africatrek.com

Ten tekst można przeczytać również po angielsku i francusku
Share:

0 komentarze:

Post a Comment