Monday, September 30, 2013

Lepiej uczyć się języków podobnych czy odmiennych?

Czasem zastanawiam się: czy lepiej uczyć się podobnych do siebie języków, czy jednak lepiej postawić na diametralnie odmienne? Każdy wybór ma plusy i minusy. Ostateczny wybór będzie zależał od celów, jakie sobie stawiamy podejmując naukę. Mój wybór: nauka kilku języków naraz, pochodzących z różnych grup językowych.
Share:

Is it better to learn similar languages or different ones?

Sometimes I wonder whether it is better to learn language that are similar to each other, or whether it is better to take on completely different ones. Each choice has its advantages and disadvantages. The final choice will depend on the goals we set ourselves. My choice: learning several languages ​​at the same time, but belonging to different language families.

Share:

Saturday, September 21, 2013

Why Do You Need to Learn Esperanto?

Guest post
Today I have a great pleasure to share with you a very interesting guest post from blogger Teddy Nee from www.neeslanguageblog.com. He advises strongly to learn Esperanto as an international, neutral, equal, relatively easy and living language.
You may be questioning “What is Esperanto?”, “Is it an international language?” or “Why do we need it when we already have English?” Esperanto may not be as popular as Spanish or French when we consider about learning a second language; however, it is much easier and simpler than both of them.
Share:

The call of the angel

The book „L'appel de l'ange” („The call of the angel”, not published in English) by Guillaume Musso begins prosaically – two people run into each other at the airport. Madeline Greene is a florist in Paris, Jonathan Lempereur has a restaurant in San Francisco. They exchange their mobiles accidentally. When they discover the mistake, they promise to return the phones as soon as possible, but the curiosity is stronger. They both can't help browsing the other's mobile contents. Private files hide many secrets...
Share:

L'appel de l'ange

Le livre „L'appel de l'ange” de Guillaume Musso commence prosaïquement - deux personnes se télescopent à l'aéroport. Madeline Greene est une fleuriste à Paris, Jonathan Lempereur possède un restaurant à San Francisco. Ils échangent leurs portables accidentellement. Quand ils découvrent l'erreur, ils promettent de rendre les téléphones dès que possible, mais la curiosité est plus forte. Ils tous les deux ne peuvent pas s'empêcher de regarder les contenus du portable appartenant à l'autre. Fichiers privés cachent de nombreux secrets…
Share:

Wołanie anioła

Książka „L'appel de l'ange” („Wołanie anioła”, polski tytuł: „Telefon od anioła”) Guillaume'a Musso zaczyna się niewinnie – dwoje ludzi wpada na siebie na lotnisku. Madeline Greene prowadzi kwiaciarnię w Paryżu, Jonathan Lempereur ma restaurację w San Francisco. Przypadkowo wymieniają się swoimi telefonami komórkowymi. Gdy odkrywają pomyłkę, obiecują zwrócić telefony jak najszybciej, ale ciekawość jest silniejsza. Obydwoje nie mogą powstrzymać się od przejrzenia zawartości komórki tego drugiego, a prywatne dokumenty kryją różne tajemnice...
Share:

Thursday, September 12, 2013

Stambuł powinien zostać wybrany na miejsce Igrzysk Olimpijskich

Podczas dzisiejszego spotkania Turkish Practice Hangout na Google+ czytaliśmy i tłumaczyliśmy tekst ze strony internetowej “Hürriyet”. Z pomocą gospodarza, Sercan, udało mi się przetłumaczyć artykuł, wyjaśnił mi kilka niejasnych dla mnie fragmentów. Rzecz w tym, że język tureckiego prasy nie jest łatwy, a zdania mają czasem po kilka linijek dłlugości.
Share:

Istanbul should have been chosen for the Olympic Games

During today's Turkish Practice Hangout on Google+ we read and translated a text from “Hürriyet” web site. With a help of the host, Sercan, I managed to translate it and he cleared up some fragments for me. The fact is, the Turkish press languages is not easy and the sentences are sometime several lines long. Here it is.
Share:

Wednesday, September 11, 2013

Saturday, September 7, 2013

Support for the Turkey candidacy for the Olympics

It's another attempt to translate a text from the Turkish press. When I found the text entitled „İngiliz gazetesinden Türkiye'nin Olimpiyat adaylığına tam destek” on the Internet site of the „Hürriyet” paper it seemed to me that it shouldn't be a difficult topic. Well, the topic itself is not difficult, and yet very interesting, but the syntax used by the Turkish papers is – sorry for the expression – a nightmare. Nevertheless, I decided to try to grab the bull by the horns.
Share:

Poparcie kandydatury Turcji do Olimpiady

To kolejne podejście do tłumaczenia tekstu z tureckiej prasy. Kiedy trafiłem na tekst zatytułowany „İngiliz gazetesinden Türkiye'nin Olimpiyat adaylığına tam destek” na internetowej stronie pisma „Hürriyet” wydawało mi się, że nie powinien to być trudny temat. No właśnie, temat może i nie jest trudny, jest też bardzo ciekawy, jednak składnia używana przez tureckie gazety to – przepraszam za wyrażenie – koszmar. Postanowiłem jednak chwycić byka za rogi.
Share:

Thursday, September 5, 2013

Why do I keep blogging in English

Someone asked me recently why I kept blogging in English calling it a bit snobbish not to maintain my blog only in Polish. The answer is simple: I want to connect with wider range of language learners. Apart from that, it’s another way to practice. Although I can’t say I study English every day I do something connected with it: watching TV, browsing websites etc.
Share:

Dlaczego wciąż bloguję po angielsku

Zapytano mnie ostatnio, dlaczego wciąż bloguję po angielsku, nazywając snobizmem to, że nie prowadzę bloga wyłącznie po polsku. Odpowiedź jest prosta: chcę utrzymywać kontakt z większą grupą osób uczących się języków. Poza ty, to także sposób na ćwiczenie. Chociaż nie mogę powiedzieć, że studiuję angielski, to codziennie robię coś związanego z tym językiem: oglądam TV, przeglądam strony internetowe itd.
Share:

Wednesday, September 4, 2013

Back to Hindi

In July I started to review Hindi, not being sure if this language will enter for good into my schedule. I needed a bit of variety and I didn’t want to start a new language because I think it’s too early for this. I didn’t succeed with German which is not my favorite one. Hindi, after several hours with the Pimsleur course, just “clicked” somehow.
Share:

Powrót do Hindi

Już w lipcu zacząłem powtórkę Hindi, nie mając pewności, czy ten język na stałe wejdzie do mojego harmonogramu. Potrzebowałem jednak trochę odmiany, a nie chciałem wprowadzać nowego języka, bo na to jeszcze za wcześnie. Nie powiodło się z niemieckim, który nadal jakoś mi nie leży. Hindi po paru kolejnych godzinach z kursem Pimsleura jakoś „zatrybił”.
Share:

Tuesday, September 3, 2013

“Pilgrim in the Palace of Words” – a fascinating journey

I haven’t read such a thrilling book for ages! “Pilgrim in the Palace of Words” written by Glenn Dixon through nearly 300 pages takes a reader in a journey through several continents, from Tibet and Cambodia to Fiji and French Polynesia, from Turkey to Peru, and from Israel to Alaska. It’s not only a journey through the valleys, mountains, lakes and seas but also through cultures, customs and languages so different as Tibetan, Thai, Ojibwe and many others which names I can’t even spell correctly. And first of all: it’s all about people!
Share:

“Pilgrim in the Palace of Words” – fascynująca podróż

Tak wciągającej książki nie czytałem od wieków! „Pilgrim in the Palace of Words” (Pielgrzym w Pałacu Słów – książka nie została wydana w Polsce), napisana przez Glenna Dixona, przez prawie 300 stron zabiera czytelnika w podróż przez kilka kontynentów, od Tybetu i Kambodży po Fidżi i Francuską Polinezję, od Turcji po Peru, od Izraela po Alaskę. To nie tylko podróż przez doliny, góry, jeziora i morza, ale także przez kultury, zwyczaje i języki tak różne jak tybetański, tajski czy ojibwe i wiele innych, których nazw nie jestem nawet w stanie poprawnie napisać. A przede wszystkim, to książka o ludziach!
Share:

Monday, September 2, 2013

Languages - progress: August 2013

Arabic was again my priority in August. I spent much less time on other languages, except for Turkish. The latter will be my second priority in September. My aim: to do something with these two every day, even picking up several new words. In August, similarly as in July, I watched less TV and studied more.
Share:

Języki - postępy: sierpień 2013

Arabski był ponownie moim priorytetem w sierpniu. Poświęciłem znacznie mniej czasu na inne języki, może z wyjątkiem tureckiego. Ten ostatni będzie moim drugim priorytetem we wrześniu. Mój cel: każdego dnia zrobić coś związanego z tymi dwoma językami, choćby to było nauczenie się kilku słów. W sierpniu, podobnie jak w lipcu, mniej czasu spędziłem na oglądaniu TV, a więcej na studiowaniu.
Share:

„Conversas de Manhã e de Tarde”

Devo admitir que tenho um problema ao escrever sobre este livro. Por um lado, é um romance de costumes, por outro – uma espécie de dicionário biográfico. O romance de Naguib Mahfouz "Conversas de Manhã e de Tarde" conta a história de três famílias do Cairo ao longo de quase dois séculos, com foco em uma pessoa em cada capítulo.
Share:

"Conversations in the morning and afternoon"

I must admit that I have a problem writing about this book. On one hand it’s a novel of manners, on the other – sort of biographical dictionary. The novel by Naguib Mahfouz „Conversas de manhã e de tarde” tells the story of three Cairene families throughout nearly two centuries, focusing on one person in each chapter.
Share:

"Rozmowy rano i po południu"

Przyznaję, że mam problem z opisaniem tej książki. Z jednej strony jest to powieść społeczno-obyczajowa, z drugiej – coś na kształt słownika biograficznego. Książka autorstwa Naguiba Mahfouza „Conversas de manhã e de tarde” prezentuje losy trzech kairskich rodzin na przestrzeni prawie dwustu lat, skupiając się w każdym rozdziale na jednej osobie.
Share: