Friday, February 18, 2011

Polski

Tworząc na początku 2011 r. tego bloga nie byłem pewny, czy to nie chwilowa fanaberia, ale - jako że próba nie strzelba - postanowiłem spróbować...

Głównym zamierzeniem było zmuszenie siebie (tak, tak) do poświęcania więcej czasu nauce języków obcych i zmobilizowanie do tworzenia wpisów w językach, których się uczę.

Już kiedy byłem nastolatkiem uzależniłem się od języków obcych, często do białego rana czytałem podręczniki. To było takie ekscytujące: dowiedzieć się, jak inni się komunikują, co to jest subjuntivo, dlaczego dziewczyna w języku niemieckim jest rodzaju nijakiego (czyli: das Mädchen) i jak to możliwe, że niektórzy ludzie radzą sobie bez czasownika "być" - przynajmniej w czasie teraźniejszym (np. turecki czy arabski). Czy Szekspir napisałby "Hamleta" bez "być"?

Moje języki

  • Angielski 
Mój drugi język. Na początku jest bardzo łatwy w porównaniu z polskim, jeśli chodzi o gramatykę, zwłaszcza deklinacje i koniugacje. Potem trzeba nauczyć się tych wszystkich szczegółów i niuansów. Udało mi się zdać egzaminy Cambridge i LCCI (Londyńska Izba Handlu i Przemysłu), co wzbogaciło jedną z moich szuflad odpowiednimi certyfikatami.
  • Arabski 
Uwielbiam brzmienie arabskiego. Uczę się MSA (Modern Standard Arabic) i dialektu egipskiego (w mniejszym zakresie). Jestem na poziomie początkującym. Ten język jest obecnie jednym z moich priorytetów.
  • Francuski 
Flirtowałem z francuskim kilka razy. Przerabiałem po kilka lekcji, a następnie przestawałem. W 2012 roku wróciłem do niego. Powiedziałbym, że obecnie jestem na poziomie B2.
  • Hindi 
Mój pierwszy azjatycki język. Zacząłem się uczyć tego pięknego języka w 2010 r. Potem pojechałem do Indii na wakacje i spędziłem tam trzy tygodnie. Jestem na poziomie A2, tak sądzę. Na razie zrobiłem sobie przerwę.
  • Hiszpański 
Mój ulubiony. Moja znajomość jest potwierdzona dyplomem DELE (na poziomie C2) wydanym przez hiszpańskie Ministerstwo Edukacji. Kiedy zacząłem się uczyć hiszpańskiego w Polsce nie było zbyt wielu materiałów, nie było Internetu (wiem, trudno w to uwierzyć). Żeby ćwiczyć struktury i słownictwo kupiłem kasety Julio Iglesiasa, chociaż nie cierpiałem sposobu, w jaki śpiewał. Dzięki niemu moje słownictwo z obszaru związanego z miłością, objęciami i pożegnaniami pozostaje do dzisiaj niezwykle bogate.
  • Polski
Mój język ojczysty.
  • Portugalski 
Powiedziałbym, że jestem na poziomie B2, chciałbym posunąć się dalej. Choć wiele osób twierdzi, że wersja brazylijska brzmi o wiele ładniej, ja wolę europejską. Moja znajomość hiszpańskiego jest tu dużym atutem.
  • Rosyjski
To był oczywiście mój pierwszy język obcy. W czasach, kiedy chodziłem do szkoły wszyscy polscy uczniowie musieli się go uczyć. Uczyłem się go przez 8 lat. Miałem nawet dobre oceny. Ale działałem zgodnie z zasadą "nauczyć się, zdać, zapomnieć". Teraz trochę żałuję. W 2011 r. wróciłem do rosyjskiego, w 2012 jednak znowu go odłożyłem z powodu braku czasu i innych priorytetów.
  • Suahili 
Moją ambicją jest poznanie przynajmniej jednego języka ze wszystkich kontynentów. To mój pierwszy język afrykański, nie licząc arabskiego. Jestem na poziomie początkującym - na razie zrobiłem sobie przerwę z uwagi na inne priorytety.
  • Turecki 
W 2008 r. spędziłem wakacje w Turcji i zakochałem się w tym kraju i ludziach. Utknąłem na poziomie A2. To jeden z moich priorytetów w tym roku - chciałbym bardzo posunąć się dalej.
  • Włoski 
Uczę się go od kilku lat. Myślę, że jestem na poziomie B2. Planowałem w 2013 r. podejść do egzaminu CELI, ale pewnie przesunę to na 2014.
  • Inne
Uczyłem się też trochę: szwedzkiego, chorwackiego, niderlandzkiego, niemieckiego, Esperanto, węgierskiego, Greki Koine i hebrajskiego, ale były to próby, które porzuciłem na bardzo wczesnym etapie (może poza szwedzkim). Ponadto przez cztery lata w liceum uczyłem się łaciny.
Może warto tu jeszcze wspomnieć, że znam w stopniu podstawowym polski język migowy (certyfikat Polskiego Związku Głuchych).
Share: