Tuesday, June 26, 2012

Maska Afryki

To druga książka V.S. Naipaula, która przeczytałem - już parę tygodni temu, w oryginale, czyli w języku angielskim). Była to dla mnie niezwykle interesująca lektura, może dlatego, że traktuje o wierzeniach ludów i plemion afrykańskich - temacie bardzo egzotycznym i tajemniczym dla osób żyjących w Europie. Muszę przyznać, że lubię styl pisania Naipaula i to, że zawsze chce “dotknąć” rzeczy, które opisuje. Tak jest także w przypadku spraw, które opisuje w książce “Maska Afryki”, będącej jest owocem jego podróży po Czarnym Kontynencie.

Zaczyna od Ugandy, następnie podróżuje do Ghany i Nigerii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Gabonu, a końcu do Południowej Afryki. Skupia się na wierzeniach, nie życiu politycznym i gospodarczym, chociaż nie może tego uniknąć, szczególnie w południowej Afryce.
“Spodziewałem się, że w zajmującej olbrzymi obszar Afryce praktyki magiczne będą się znacząco różnić. Ale tak nie było. Wróżbici wszędzie chcieli ‘rzucać kośćmi;, by odczytać przyszłość, a idea ‘energii’ pozostawała czymś stałym, znajdując wyraz w rytualnej ofierze części ciała. W południowej Afryce części ciała, głównie zwierząt, ale także mężczyzn i kobiet, tworzyły mieszaninę ‘leku waleczności’. Być świadkiem tego, doświadczyć choć części pojęcia tej siły, to jakby cofnąć się daleko w czasie, do początku rzeczy. Osiągnąć ten początek było celem mojej książki” - pisze.
Spore części książki opowiadają o tubylczych uzdrawiaczach i przepowiadaczach przyszłości. Na przykład w Ugandzie autor wchodzi do małej biura, gdzie od razu zauważa oprawiony certyfikat wiszący na ścianie, mówiący, że szaman ma oficjalną licencję, aby “żaden wierzący nie musiał odczuwać wstydu”. W Nigerii prosi przepowiadacza, żeby powiedział mu, czy jego córka wyjdzie za mąż czy nie (chociaż nie ma dzieci). Ten odpowiada, że wisi na niej klątwa i tylko opłata ściągnie ją z niej.

Jednym wniosków jego opowieści jest to, że istnieje ciągły konflikt między rodzimą religią, oferującą świat duchów i przodków a religiami obcymi - islamem i chrześcijaństwem (w jego różnych formach). Wydaje się, że wprowadziły one więcej zła niż dobra do pierwotnych wierzeń Afrykańczyków i że nie wypełniły swoich obietnic dostarczenia prawdy i wolności. Okazały się raczej źródłem “zaaplikowanej i zaraźliwej choroby, nie uleczającej niczego, nie dającej ostatecznych odpowiedzi... staczającej złe bitwy, zawężającej umysł”.
Moja ulubiona część to ta o Gabonie i dżungli. Ludzie wierzą, że są jednością z naturą i że nie można żyć w separacji od jej siły. Należy nauczyć się ją rozumieć i rozumieć energię, jaką daje. Przyznaję, że przemawia do mnie ta koncepcja.

Tytuł: The Masque Of Africa. Glimpses of African belief

Autor: V.S. Naipaul
Wydawca: Picador, 2011
Stron: 325
Język: angielski

V.S. Naipaul

urodził się w 1932 roku na Trynidadzie, w rodzinie indyjskiej. Studiował w Anglii, gdzie, po czterech latach na Oksfordzie, zaczął pisać. Opublikował ponad 25 książek, otrzymał wiele nagród, w tym Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury w 2001 r. Mieszka w Anglii.

Podstrona Fundacji Nobla, poświęcona pisarzowi
Share:

0 komentarze:

Post a Comment