Saturday, June 9, 2012

Języki – postępy: maj 2012

Maj był nieco lepszy od kwietnia, jeśli chodzi o liczbę godzin poświęconych na naukę języków – 46 (poprzednio 45). Niby jedna godzina więcej, ale zawsze to lepszy wynik. Nadal priorytetem był francuski, ale więcej czasu niż poprzednio poświęciłem na turecki. Ciągle staram się solidnie opanować podstawy MSA.

Na francuski poświęciłem 23 godziny. Pozwoliło mi to przerobić kolejne lekcje z książki „Mówimy po francusku” – od 36 do 61. Dodatkowo przesłuchałem kilka razy cały materiał audio z tego kursu, obejmujący lekcje od 1 do 70. Najważniejsze kwestie gramatyczne to: okres warunkowy, czas przeszły (Imparfait), imiesłowy, strona zwrotna i bierna, przysłówki, czas przypuszczający (Conditionnel présent) i czas Passé récent, a także Subjonctif. Sporo tej gramatyki, ale to właśnie lubię! Parę godzin poświęciłem na oglądanie programów informacyjnych nadawanych przez stację France 24. Sporo zrozumiałem!

Drugim językiem pod względem liczby godzin był turecki: łącznie 10 godzin. Większość tego czasu zajęły mi lekcje omawiające okres warunkowy, który w tureckim nie jest taki prosty – hm, a co jest proste w tym języku?! Najciekawsze jest to, że formuły i zasady gramatyczne są logiczne, właściwie bez wyjątków i kiedy się je studiuje łatwo je zrozumieć. Jednak problem pojawia się, gdy trzeba je stosować. Wszystko przez odmienny sposób konstruowania słów i zdań niż w języku polskim. Ale nie poddaję się, bo turecki to jeden z języków, które podobają mi się najbardziej.

Na arabski poświęciłem w maju 9,5 godziny. Cały ten czas pochłonął mi MSA – wkuwanie słówek i podstawy budowania zdań. Na razie odstawiłem dialekt egipski, żeby lepiej poznać język literacki. Potem wrócę do egipskiego, ale na razie zależy mi na zdobyciu solidnych podstaw MSA.

Znacznie mnie czasu poświęciłem na portugalski – 2 godz. i włoski – 1,5. Nie uczyłem się żadnych nowych rzeczy, a jedynie oglądałem wiadomości telewizyjne, próbując wyłapać i powtórzyć jak najwięcej słów i zdań. Z powodzeniem.

Coraz lepiej idzie mi z językiem migowym. W porównaniu z pozostałymi językami – to frajda!

Share:

0 komentarze:

Post a Comment