Monday, December 26, 2011

Tajlandia (2011): Bangkok

TEXT AVAILABLE ALSO IN ENGLISH


Pełna nazwa tego liczącego 11 mln mieszkańców miasta jest dla wielu nie do zapamiętania i wymówienia (Krung Thep Mahanakhon Amon Rattanakosin Mahinthara Ayuthaya Mahadilok Phop Noppharat Ratchathani Burirom Udomratchaniwet Mahasathan Amon Piman Awatan Sathit Sakkathattiya Witsanukam Prasit), dlatego nawet miejscowi nazywają je Krung Thep. To miasto, które ma wiele oblicz. Kompleks pałacowo-świątynny w dzielnicy Ratanakosin jest zachwycający, a Muzeum Narodowe to jedno z najlepszych tego typu obiektów, jakie widziałem!


Do Bangkoku przyjeżdżamy w czasie
największej od 50 lat powodzi
Jak już pisałem przy okazji przylotu, na lotnisku spotkała nas niemiła niespodzianka. Informacje dotyczące dojazdu do centrum, podawane na stronie lotniska, okazują się nieaktualne. Mimo że od czerwca 2011 nie ma już bezpośredniego autobusu w pobliże Khao San Road w dzielnicy Banglamphu, na której zwykle zatrzymują się turyści, w Internecie nadal można o nim przeczytać.
Do miasta najlepiej dojechać kolejką Skytrain. W zależności od tego, czy chcemy jechać do Khao San Road, czy do centrum komercyjno-biznesowego, mamy dwie opcje.
Do dzielnicy Banglamphu dojazd nie jest taki prosty. Najpierw jedziemy kolejką Skytrain. Są dwie linie:
-Express Line – 150 bht, zatrzymuje się tylko na stacji Makkasan, gdzie można złapać taksówkę do Khao San Road albo przesiąść się na autobus, który zawiezie nas pod pomnik Demokracji. Stąd tylko dwa kroki do Khao San Road. Uwaga: nie tak łatwo znaleźć przystanek autobusu, bo jest schowany za kolumną, a pytani o pomoc przechodnie kierują w zupełnie inną stronę.
-City Line – 15 bht, jest wolniejsza, bo zatrzymuje się na kilku stacjach. Można nią dojechać do Makkasan i stamtąd jak wyżej.
Jeśli ktoś jedzie do dzielnicy biznesowej, to lepiej pojechać City Line trochę dalej, do stacji końcowej Phaya Thai, gdzie trzeba się przesiąść na inną linię, na przykład w pobliże placu Siam albo na Silom Road
Można oczywiście wziąć taksówkę. Powinna kosztować 300-400 batów. Ale uwaga: lepiej nie wsiadać do taksówek bez taksometru.

W godzinach szczytu miasto jest niesamowicie zakorkowane

Warto wiedzieć: komunikacja

Dworzec kolejowy Hualamphong
To główny dworzec miasta, z którego odjeżdżają niemal wszystkie pociągi. Jest tu przechowalnia bagażu, można coś kupić do zjedzenia czy picia, wymienić pieniądze, wziąć prysznic (20 bht).

Dworce autobusowe
znajdują się na obrzeżach miasta (www.transport.co.th)
-Północny Terminal Autobusowy (Sathaani Mo Chit) – autobusy na północ i północny wschód oraz niektóre na wschód (m.in. do Pattayi)
-Wschodni Terminal Autobusowy (Sathaani Ekamai) – autobusy na wschód
-Południowy Terminal Autobusowy (Sathaani Sai Tai Mai) – autobusy na południe
*Komunikacja miejska
Obsługiwana przez Bangkok Mass Transit Authority (www.bmta.co.th)
-autobusy – klimatyzowane (11-19 bht), eurobusy (12-24 bht), zwykłe (otwarte, 7 bht)
-taksówki – drogie; 35 bht za pierwsze 2 km i 5 bht za każdy następny kilometr
-tuk-tuk – najlepiej łapać te z białym napisem „taxi” na dachu, co znaczy, że mają licencję; niewiele tańsze od taksówek; lepiej jednak je omijać, bo jest niemal pewne, że kierowca zawiezie nas do zaprzyjaźnionego sklepu
-Skytrain – kolej napowietrzna (w skrócie: BTS, www.bts.co.th); jeździ w godzinach 6.00-24.00; cena biletu jest uzależniona od trasy, 15-40 bht, informacje i mapki tras są na każdej stacji
-metro – jedna długa linia (www.bangkokmetro.co.th); jeździ w godzinach 6.00-24.00; przejazdy na podstawie żetonów, mapka i ceny na każdej stacji
-łodzie – standardowe, ekspresowe; tramwaje wodne; są użyteczne w pobliżu dzielnic Ratanakosin i Banglapmhu

Warto wiedzieć: informacja

*Całodobowy punkt informacji Tourism Authority of Thailand (TAT) znajduje się niedaleko Banglamphu, 4 Rajdamnoen Nok (Ave). Obsługa mówi biegle po angielsku, jest bardzo pomocna, dysponuje bezpłatnymi mapkami z najważniejszymi atrakcjami i zaznaczonymi trasami metra oraz Skytrain.
*W sklepie 7Eleven można za 99 bht kupić mapkę z czerwonym napisem „Bangkok bilingual map”, zawierającą opisy atrakcji z trasami środków komunikacji. Jeśli ktoś nie zamierza korzystać z autobusów, nie musi wydawać na nią pieniędzy.

Assumption Church

Warto wiedzieć: msze

W Bangkoku jest wiele czynnych kościołów, w tym katolickie. W niektórych są msze w języku angielskim. Sprawdzony kościół (msze po tajsku) to: Assumption Cathedral: 23 Oriental Lane, Charoen Krung Road; msze nd 6, 7.30, 8.30, 10, 17. Kilka kościołów znajduje się w pobliżu Silom Road.

Noclegi

Przewodniki polecają dzielnicę Banglamphu, bo jest tu tanio i blisko do najważniejszych atrakcji. Przez centrum Banglamphu biegnie Thanon Khao San (czyli San Khao Road, www.khaosanroad.com), gdzie jest pełno domów noclegowych, biur podróży i restauracji. To miejsce raczej dla tzw. backpackerów. Noclegi nie są drogie (500-700 batów za dwójkę z łazienką), ale nie należy się spodziewać wygód, na dodatek Khao San Road żyje do późnej nocy, a właściwie do rana.

Khao San Road wieczorem zamienia się w wielkie targowisko
Lepiej poszukać czegoś w jednej z przecznic, gdzie jest znacznie spokojniej. Ewentualnie w sąsiednich dzielnicach Ratanakosin lub Chinatown (ale tu panuje większy hałas). Inna opcją jest rejon Siam Square, leżący między starym a nowym Bangkokiem, na obu liniach Skytrain. Noclegi w tej okolicy są droższe, panuje spory hałas, jest tu mnóstwo domów handlowych. Można też wybrać okolice Silom Road, gdzie jest spokojniej, oczywiście jeśli nie trafimy w pobliże Patpong (o czym niżej), ale tutaj jest jeszcze drożej. Za nocleg zapłacimy 700-1200 batów. Ta górna cena dotyczy pokoju w niższej klasy hotelu, ze śniadaniem.
My podczas pierwszego pobytu w Bangkoku nocowaliśmy na Khao San Road, jak przystało na prawdziwych podróżników. Uwiodła nas tętniąca życiem atmosfera tej krótkiej ulicy. Czego tu nie ma! Kramy z podróbkami, stoiska i wózki z jedzeniem, które przygotowują na twoich oczach, salony masażu (nie erotycznego, ale relaksującego, dlatego wszystkie mieszczą się w całkowicie oszklonych „sklepach”), biura, gdzie można kupić wycieczkę w każdy zakątek kraju, stoiska z najróżniejszymi figurkami i pamiątkami, ale też zakłady krawieckie, gdzie uszyją ci na poczekaniu elegancki i tani garnitur. Uwaga: na biura podróży. Można w nich też kupić dojazd na lotnisko. Niestety nasze biuro okazało się nierzetelne i bus nie podjechał pod nasz hostel. W ostatniej chwili udało nam się złapać taksówkę, a tamtych pieniędzy już nie odzyskaliśmy (była czwarta rano, więc biuro zamknięte, a żaden telefon, co nie dziwi, nie odpowiadał).
Wieczorem jednak trochę żałujemy, ta ulica żyje prawie do świtu i nikt nie przejmuje się tym, że są tutaj hostele i guesthouse'y i być może niektórzy poszli już spać. Muzyki nikt nie ścisza, bo po co; basy walą aż drżą podłogi okolicznych budynków, i nie mówię tu o dwunastej w nocy, ale grubo po tej godzinie. Dlatego ten, kto chce dużo zwiedzić i nich chodzić z oczami na zapałkach, lepiej niech poszuka noclegu w jednej z bocznych uliczek; im dalej od Khao San, tym lepiej.

Mobilny kantor i bankomat staje wieczorami na Khao San Road
Jeśli ktoś chce pobiegać po centrach handlowych, lepiej niech się przeniesie do centrum, w pobliże Siam Square. Z Khao San trzeba tam iść dobrą godzinę. My właśnie tak zrobiliśmy. Podczas pierwszego pobytu zwiedzaliśmy i Khao San była dla nas najlepszych rozwiązaniem. Kiedy przyjechaliśmy następnym razem, wybraliśmy nocleg przy Silom Rd., skąd łatwo można dojść do dzielnicy pubów i dyskotek, a metrem czy kolejką Skytrain – do wielkich domów handlowych i na wielki targ weekendowy Chatuchak.

Atrakcje

Dzielnica Ratanakosin
tutaj znajdują się najważniejsze zabytki; łatwo dojść z Banglamphu, można też dopłynąć łodzią ekspresową
*Pomnik Demokracji – upamiętnia ideały rewolucji 1932 r. i przejście do monarchii konstytucyjnej; dobry punkt orientacyjny

Jeden z królewskich rydwanów w Muzeum Narodowym
*National Museum (Muzeum Narodowe) – www.thailandmuseum.com; czynne 9-16, 50 bht (w tym broszura i plan), jedno z największych i najlepszych tego typu muzeów w południowo-wschodniej Azji

Kompleks pałacowo-świątynny
*kompleks: Wielki Pałac (Royal Palace) i olśniewająca świątynia Wat Phra Kaeo – najbardziej warte obejrzenia obiekty; www.palaces.thai.net; 8.30-16.30; 400 bht (w cenie broszura, mapka i bilet do pałacu Wimanmek); to nadal miejsce, gdzie odbywają się najważniejsze uroczystości królewskie i religijne
Kaplica Leżącego Buddy
Wat Phra Kaeo to najwybitniejsze osiągnięcie tajskiej sztuki sakralnej, jest znana jako świątynia ze Szmaragdowym Buddą, obiektem najwyższej czci ze strony Tajów. Uwaga: to najświętsze miejsce Tajlandii – wykluczone koszulki bez rękawów, krótkie spodnie, przezroczyste ubrania. W zespole pałacowym są też: model Angkor Wat, złota Czedi Phra Si Ratama, Dusit Maha Prasat (sala audiencyjna, kwintesencja architektury tajskiej), oryginalny tron Phra Ratcha Banland Pradap Muk (arcydzieło inkrustowane masą perłową), Krailas (model góry Meru – siedziby bogów w mitologii khmerskiej, zwieńczona zameczkiem i prangiem)

*Wat Po (Wat Phra Chetuphan) – www.watpho.com; niedaleko kompleksu pałacowego; 8.30-17; 30 bht; to najstarsza i największa świątynia w Bangkoku, znana z kaplicy Leżącego Buddy (Reclining Buddha); jest uważana za najstarszy tajski uniwersytet; na jej terenie są również posągi olbrzymów oraz cztery wielkie czedi

*Złota Góra (Phru Khao Tong) – na terenie świątyni Wat Saket; 7.30-17.00; z platformy widokowej można obejrzeć panoramę miasta

Na Złotej Górze
Dzielnica Thonburi
*Most Pamięci
*Wat Arun – potężna Świątynia Jutrzenki; jej prang wznosi się na wysokość 20 pięter i jest udekorowany wielokolorową chińską porcelaną; www.watarun.org; 8.30-17.30, 50 bht; to ta świątynia znajduje się na logo TAT; po przeciwnej stronie pałacu, między nimi kursują łodzie

*Wat Prayoon – poniżej Wat Arun, obok Mostu Pamięci, warta obejrzenia jest też kolekcja miniaturowych stup i relikwiarzy oraz galeria stylów (czedi i bot, ale też domek z Dzikiego Zachodu)

*kościół katolicki Santa Cruz (Wat Kudi Jeen) – 10 minut od Wat Prayoon, w centrum dawnej dzielnicy portugalskiej

Dzielnica Chinatown
*Wat Trimit – znajduje się tutaj największy na świecie posąg Buddy, odlany ze złota, 8-17, 40 bht

Dzielnica Pahurat
hinduska dzielnica na południowym krańcu Chinatown
*świątynia Siri Guru Singh Sabha

Dzielnica Dusit
*Pałac Wimanmek (Wimanmek Mansion) – www.wimanmek.com; największy na świecie budynek z drzewa tekowego; zbudowany w 1901 jako rezydencja króla Ramy IV; obecnie mieści się tu muzeum królewskich memorabiliów; 9.30-15.30 (ostatnie bilety 15.00), wstęp wyłącznie z przewodnikiem co 30 minut; uwaga na stosowny ubiór; wstęp bezpłatny z biletem do Wielkiego Pałacu; nieopodal w pałacu Czitrlada mieszka król

Inne
*Park Lumpini – w centrum miasta, przy wschodnim krańcu Silom Rd., dobre miejsce na chwilę wytchnienia.

Park Lumpini - to miejsce, gdzie można odetchnąć w upalny dzień
*Pływający Targ Damnoen Saduak – szczyt 8.00-9.00, autobusy turystyczne docierają ok. 10.00; najlepiej wyjechać z Southern Bus Terminal wcześnie rano, autobusy jeżdżą co 20 min, podróż trwa ok. 2 h, bilet: 72 bht; na rynek Ton Khem można dopłynąć łodziami, które odpływają co 15 min z miejsca w pobliżu przystanku autobusowego w Damnoen Saduak, bilet: 30 bht; przyjemniejszy jest spacer wzdłuż kanałów.
*Crocodile Farm (Farma Krokodyli) – kilka kilometrów od Samut Prakan, codz. 7-18, 300 bht, pokazy od 9.00 co godzinę (karmienie krokodyli, tresura słoni), są tu też tygrysy, małpy i węże; dojazd: autobus nr 7, 8 lub 511 do końca linii i stąd songthaew, który dojeżdża do bramy farmy.
*Safari World – na obrzeżach Bangkoku; www.safariworld.com, codz. 9-17; 370 bht; podzielony na dwie części:
-Safari Park – można tu zobaczyć: żyrafy, słonie, lwy oraz inne gatunki zwierząt; można dołączyć do jednej z wycieczek busem, które można wykupić na miejscu, trwa ok. 45 min;
-Marine Park – można wybrać się na wycieczkę łodzią przez dżunglę i zobaczyć wiele rzadkich gatunków zwierząt; pokazy tresury.

Zabytki Bangkoku są zachwycające
Jak widać z powyższych opisów, w Bangkoku naprawdę jest co zwiedzać. Większość świątyń i pałaców leży w dzielnicach Dusit, Banglamphu i Ratanakosin. Można je zwiedzić w jeden, najwyżej dwa dni. Architektura pałaców i świątyń jest naprawdę zachwycająca. Wykańczane złotem elementy lśnią w południowym słońcu, nie dając odpocząć oczom ani na chwilę. Rzeźby, płaskorzeźby i mozaiki ułożone misternie z różnokolorowych płytek cieszą wzrok, dając dowód na wirtuozerię ówczesnych budowniczych i rzemieślników. Wszak król, traktowany przez naród do dziś jak półbóg, nie mógł zamieszkać w czymś co nie było nieskazitelne, stąd tak wielka dbałość o każdy detal wykończenia. Szkoda tylko, że nie wszędzie można robić zdjęcia. Choć czasem jakiemuś turyście udaje się jednak pstryknąć fotkę w zakazanym pomieszczeniu, to takie zdjęcie robione w pośpiechu, bez lampy nigdy nie odda piękna znajdującym się w nim przedmiotów.

Życie nocne

Dzielnica uciech Patpong jest wciśnięta na niewielkim obszarze między wschodnimi krańcami Thanon Silom i Thanon Suriwong. Jej centrum to właściwie dwie połączone uliczki Patpong 1 i Patpong 2, odchodzące od Silom, niedaleko stacji BTS „Sala Daeng” i stacji metra „Silom”. Pełno tu barów, klubów nocnych i dyskotek. To miejsce było niegdyś tłumnie odwiedzane przez turystów z Europy, teraz nie cieszy się już taką popularnością. W Internecie krążą opowieści o różnych pokazach, które można tutaj obejrzeć, z których najsławniejszy jest bodaj ping-pong show. Wstęp na takie pokazy jest zazwyczaj darmowy, ale uwaga: w seks-barze piwo może kosztować nawet 600 bht (czyli ok. 65 zł).
Dzielnica ożywa późnym wieczorem i nocą. Neony biją po oczach, muzyka dudni, przed lokalami skąpo odziane dziewczęta, a także kelnerzy i naganiacze zachęcają do skorzystania z ich oferty.
Ulice są na kilka wieczornych godzin zastawiane przez kramy, na których sprzedawcy zachwalają przechodniom tanie podróbki.

Zakupy

*Centrum Bangkoku to właściwie jedno wielkie centrum handlowe. Wielkich domów towarowych jest tutaj kilkanaście. Wiele z nich jest połączonych tzw. skywalk. Są czynne zazwyczaj od 10.00 do 21.00, niektóre nawet do 22.00. Największe centra to składający się z trzech obiektów Siam: Paragon, Centre i Discovery, a także MBK, Central World, Chitlom, Emporium. Można tu znaleźć wszystko, czego dusza zapragnie, zarówno sklepy najbardziej ekskluzywnych marek, jak i stoiska z pirackimi płytami.

Panorama miasta widziana z tarasu widokowego na Złotej Górze
*Turyści, którzy akurat zatrzymali się na Khao San Rd. mogą przebierać wśród dziesiątków kramów ustawianych tutaj każdego wieczoru.
*Gigantyczny Chatuchak Weekend Market, sb-nd 7-17, ulokowany między Północnym Terminalem Autobusowym a przystankiem Skytrain „Mo Chit”; można tu znaleźć wszystko czego dusza zapragnie.

**
W Bangkoku, jak w większości innych miast, można dobrze zjeść i za 60 bht (6 zł), a można też kupić obiad za 500 bht (50 zł). Nasze doświadczenia pokazują (i nie tylko nasze), że najlepiej wybrać się tam, gdzie jedzą lokalsi. Tam zwykle będzie i tanio, i smacznie. Na dodatek, większość takich miejsc to garkuchnie na wolnym powietrzu albo nawet po prostu wózki z garem, patelnią i butlą gazową, można pooglądać dania, które serwują na kuchenkach lub podgrzewaczach. Nawet, jeśli nie znamy nazwy jakiejś potrawy, wystarczy pokazać rękę na tę, która przypadła nam do gustu.
Kawa i herbata w takich miejscach jest dość tania 20-40 bht. Tyle że dostaniemy zwykle słodzoną tzw. neskę, czyli kawę rozpuszczalną. Jeśli chcemy się napić naprawdę dobrej kawy, musimy się wybrać do sieciówki typu „Coffee Heaven” albo „Starbucks”. Tam podadzą nam najprawdziwszą świeżo mieloną kawę, tyle że znacznie drożej – zwykle od 80 bht, ciastko do tego może kosztować nawet 120 bht.

**
W Bangkoku spędzamy kilka dni, na dwie tury. Raz przed wyjazdem do Malezji, a drugi raz, po powrocie z wyspy Ko Samet, żeby jeszcze trochę nacieszyć się tym wielkim miastem i zrobić wielkie zakupy! Na razie 15 listopada o świcie mamy samolot do Kuala Lumpur – stolicy drugiego kraju, który zwiedzimy tego roku, Malezji...

Przeczytaj także:

Tajlandia (2011): Wstęp
Tajlandia (2011): Pattaya
Tajlandia (2011): Ko Samet
Tajlandia (2011): Ajutaja

Share:

0 komentarze:

Post a Comment