Friday, November 4, 2011

Wakacje 2011. Odliczanie: 5 dni

Przygotowania do wyjazdu nabierają tempa. Lot już w środę, więc już tylko najbliższy weekend został na ostatnie zakupy, zbieranie informacji, gromadzenie dokumentów. Paszporty przygotowane, skserowane i zeskanowane. Dzisiaj kupiłem ubezpieczenie, kolejny wydatek :( Na szczęście zaoszczędzimy na wizach. Dwukrotny wjazd do Tajlandii kosztował jeszcze niedawno 200 zł od osoby, ale parę tygodni temu zniesiono wizy, ale ulga. Nie dość, że to jeden wydatek mniej, to na dodatek nie trzeba stać w kolejce na lotnisku. Również to Malezji Polacy nie potrzebują wiz. Pozostaje jedynie kolejka na lotnisku w Kambodży. Może nie będzie tak źle jak straszą…

Malezja jest na pewno bardzo interesującym krajem, ale dla nas będzie dodatkiem do Tajlandii, więc zwiedzimy tylko dwa miejsca, w tempie iście japońskim. Jednym z nich będzie stolica, Kuala Lumpur. Wybierzemy się też na jednodniową wycieczkę do Melaki, miasta wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, gdzie widoczne są wciąż ślady po panujących tu niegdyś Holendrach. Zobaczymy, może uda nam się jeszcze gdzieś wyskoczyć na dzień lub pół dnia z KL.
Stolica Malezji podobno nie zachwyca tak jak Bangkok z racji swojego biznesowego charakteru, niemniej jednak jest tam kilka-kilkanaście rzeczy, które warto zobaczyć w ciągu kilkudniowego pobytu. Dla mnie interesujące będą też centra handlowe, a właściwie mieszczące się w nich sklepy muzyczne. Między regałami z płytami spędzę zapewne sporo czasu w poszukiwaniu albumów i singli Madonny „Made in Malaysia".

Informację na temat ruchu bezwizowego można przeczytać na stronie Ambasady RP w Bangkoku. Tutaj również można pobrać PDF z notą. Ambasada radzi na wszelki wypadek zabrać kopię tego pisma ze sobą.
Share:

0 komentarze:

Post a Comment