Monday, November 7, 2011

Wakacje 2011. Odliczanie: 2 dni

Podniecenie w oczekiwaniu na tegoroczne wakacje rośnie i niedługo sięgnie zenitu. Niedługo to znaczy w środę, na kiedy planowany jest lot. Ta ekscytacja wynika nie tylko z faktu wyjazdu do egzotycznych krajów, ale też – w chwili obecnej przede wszystkim – z faktu, że sytuacja powodziowa w Bangkoku nadal jest niewesoła. Niewesoła to za mało powiedziane, skoro mieszkańców kolejnych dzielnic wezwano do ewakuacji, a na dodatek dzisiaj rozpoczęto monitorowanie paru stacji metra w obawie, że zaleje je woda.

Już sami nie wiemy, czy modlić się o bezpieczne lądowanie w Bangkoku i udaną podróż na południe do Pataji, gdzie spędzimy parę pierwszych dni, czy raczej powinniśmy się modlić o zalanie lotniska i odwołanie lotu. Nie mam mowy o samodzielnej rezygnacji, bo za bilety zapłaciliśmy parę tysięcy złotych. Hm, czeka nas bez wątpienia przygoda życia. A myśleliśmy, że ubiegłoroczne wakacje w Indiach trudno będzie przebić!
Dzisiaj dogralismy nasz prywatny przewodnik. Ostateczna wersja ma 16 stron i zawiera wszystko, co niezbędne w naszej podróży. Jutro zaczynamy pakowanie, żeby na środę wszystko było gotowe. Dzisiaj i jutro upłynie nam na pilnowaniu strony rządu Tajlandii, na której są publikowane oficjalne informacje o sytuacji, a także strony angielskojęzycznej gazety „The Nation”, zapewne bardziej obiektywnej niż centrum informacyjne rządu...

Z informacjami zamieszczanymi na stronie „The Nation” można się zapoznać klikając w poniższy link (w języku angielskim):
Share:

0 komentarze:

Post a Comment