Sunday, April 24, 2011

Turcja (2008): Pamukkale

TEXT AVAILABLE ALSO IN ENGLISH


W drodze powrotnej do Stambułu decydujemy się jeszcze na odwiedzenie Pamukkale, miejscowości słynnej z pięknych wapiennych osadów na zboczu góry Cökelez. Zostało ono wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.


PAMUKKALE

Z Bodrum jedziemy do Denizli, podróż trwa około 5 godzin, skąd wsiadamy w autobus podmiejski do Pamukkale. Krajobraz wzgórza, z którego płyną wody pełne wapnia to naprawdę niezapomniane przeżycie. Wstęp kosztuje 20 YTL, ale warto. To jedyne bodaj takie miejsce na świecie. Na dodatek płynące tutaj wody mają właściwości lecznicze i ponoć upiększające. Po drodze mijamy ludzi taplających się wszędzie gdzie tylko można. Panie nakładają białą glinkę na twarze. Może nam też pomoże? Na samej górze można się dodatkowo wykąpać w wodach termalnych, tyle że zamiast basenu jest to właściwie zbiornik wśród kamieni i jakichś głazów, więc trzeba uważać, żeby się nie połamać. Odprężeni wapiennymi kąpielami i maseczkami, ruszamy w drogę powrotną do Denizli. Wieczorem wsiadamy w autobus do Stambułu (odjeżdżają co godzinę). Podróż trwa 10 godzin, dlatego nocny autobus wydaje się rozwiązaniem idealnym. Rano dojeżdżamy do tureckiej stolicy, gdzie czujemy się już prawie jak u siebie.

Pamukkale oferuje jeden z najwspanialszych widoków na świecie

BURGAS

Po kilku dniach w Stambule, decydujemy, że pojedziemy wcześniej niż zamierzaliśmy do Burgas, żeby zwiedzić jeszcze to bułgarskie miasto. Po dotarciu na miejsce, szybko znajdujemy hotel, położony dosłownie kilka minut od dworca autobusowego. Za nocleg płacimy ok. 35 euro, ale nie chce nam się dalej szukać.
Samo Burgas jest brzydkie i trąci atmosfera zatęchłego socjalizmu, poza kilkoma ulicami pełnymi turystów. Plaża owszem szeroka, ale zaniedbana, przy zejściu na nią stoją opuszczone, zrujnowane pawilony, w których pewnie kiedyś były sklepiki z pamiątkami i restauracje. Nie robi to najlepszego wrażenia. Dobrze, że zatrzymujemy się tu właściwie tylko na jeden dzień.
9.09 rano o 8.40 mamy lot powrotny do Polski. W Katowicach lądujemy o 9.40. Tu czeka już na nas bus do Krakowa.

Przeczytaj także:

Turcja (2008): Stambuł
Turcja (2008): Bursa, Bergama
Turcja (2008): Izmir, Çeşme, Selçuk, Efez
Turcja (2008): Bodrum, Kos

Share:

0 komentarze:

Post a Comment