Saturday, February 19, 2011

Burleska – co za głosy!

To bez wątpienia jeden z ciekawszych muzycznie filmów tego roku. Tak, muzycznie, bo fabuła taka sobie, nic nowego pod słońcem. Oto dziewczyna z zapadłej dziury w Iowa przyjeżdża do Los Angeles, gdzie wprasza się do pracy w klubie „Burlesque”. Chce tu tańczyć, ale zostaje kelnerką. Traf chce, że zastępuje na scenie gwiazdę klubu i... Czy muszę pisać dalej. Ten film jest przewidywalny jak to, że dwa razy dwa to cztery. Przewidywalne są losy Ali w „Burlesque”. Przewidywalne jest uczucie między nią a chłopakiem, u którego przemieszkuje...
Ale... wokalnie ten film jest fantastyczny. Christina Aguilera, która wcieliła się w rolę Ali śpiewa genialnie, cudownie. Ta dziewczyna nie tylko śpiewa, ale też gra. No i te nogi!
Kilku moich znajomych, którzy nie lubią musicali, stwierdziło, że film ich oczarował. To prawda, te dwie godziny mijają jak kwadrans. Piosenki są genialnie napisane. Śpiew Aguilery fantastyczny. Do tego niezapomniany głos Cher, który zawsze wywołuje we mnie ciary...
Biegiem do kina!

Interaktywny trailer można obejrzeć tutaj:
Polska strona filmu: www.burleskafilm.pl
Share:

0 komentarze:

Post a Comment